W złotnictwie jest bardzo dużo firm. Jakie cechy łączą ich wyroby? Na pewno metale, jakie zużywają do produkcji jubilerskich linii, ale także jakimi dodatkami je wykańczają. W tym wpisie skupimy się na te drugie. Podzielimy je i trochę zdefiniujemy.

Syntetyczne kamienie – są z reguły produkowane krzemionki z piasku, a prościej z odmiany szkła. Designerzy z reguły umieszczają je w tańszych kolekcjach srebrnej biżuterii. Takie szkło generalnie charakteryzuje się zdecydowanie wyższym stopniem załamania wiązki światła. Jest również zdecydowanie gęstsze od tego nam znanego. Głównym fabrykantem tego materiału pozostaje zachodnia firma Swarovski.

Cubic Cyrkonia |to} drugi chętnie umieszczany dodatek. Kamień ten wytwarza się w pełni sztucznie. Cyrkonia jest bardzo gęsta, ponadto możemy ją zgodnie z marzeniami barwić. W branży jubilerskiej ta imitacja diamentu jest nie długo, tworzy się w wysokiej temperaturze. Jej główną cnotą pozostaje niewysoka cena.

Szlachetne Kamienie to najbardziej wartościowe z dodatków wkładanych w wyroby złotnicze. Znajdujemy ich w naturze zdecydowanie sporo. Jednak w tym wpisie skoncentrujemy się na tych najczęściej wykorzystywanych.

Szmaragdy {to| droższa wersja kamienia zwanego berylem. Dla laików, tak to ten ciemnozielony. Cieszy się uznaniem kobiet, ale także kolekcjonerów. Pozostaje bardzo twardy i łupliwy.

Rubiny są nieomalże najcenniejszym kamieniem, co więcej pochodzą z gatunku korundów. Znane są z niebywałej gęstości, najbardziej rozpowszechnione rubiny pozostają krwistoczerwone w takich kamieniach często można zauważyć rozszczepienie koloru.

Szafiry – kamienie te niezmiennie są bardzo popularne w branży złotniczej. Symilarnie do szafirów przynależą do rodziny korundów. Najczęściej są granatowe. Znaczna ilość fabrykantów produkuje go sztucznie.

Diamenty – można opowiadać dość krótko. Pozostają najmniej sprężyste z pośród ziemskich skał i także najwięcej warte.

Omówiliśmy najczęstsze wykończenia używane do wzbogacania wyrobów złotniczych. Choć, że odróżniamy ich na ziemi zdecydowanie więcej.

Marketingowy Harpagan